W 4138 odcinku „Pierwszej miłości” napięcie wokół Poli zacznie niebezpiecznie narastać. Kinga, coraz bardziej zirytowana brakiem kontaktu z Lilką, dojdzie do wniosku, że nie może dłużej polegać na jej dobrej woli. Zamiast kolejnych telefonów i prób rozmów, zdecyduje się na wizytę u prawnika. To będzie pierwszy krok do prawdziwej batalii o dziecko Janka. Zachowanie Żukowskiej zacznie przypominać mocną obsesję. Przecież ona sama nie ma żadnych praw do dziewczynki.
Kinga zawalczy o dziecko Janka. Wścieknie się na Lilkę.
Sytuacja okaże się o tyle skomplikowana, że Kinga i Janek formalnie są już po pogodzeniu. Mimo zdrady, romansu z Lilką i narodzin Poli, postanowili dać sobie kolejną szansę i odbudować związek. Janek będzie przekonany, że sprawy związane z córką da się załatwić spokojnie, bez sądów i otwartej wojny. Otwarcie sprzeciwi się planom Kingi, jasno mówiąc, że nie chce kolejnego konfliktu, który uderzy we wszystkich – zwłaszcza w dziecko.
Kinga jednak zignoruje jego zdanie. Jej zachowanie stanie się coraz bardziej niepokojące. Z jednej strony będzie tłumaczyć swoje działania troską o Janka i chęcią uporządkowania sytuacji prawnej Poli, z drugiej – coraz wyraźniej zacznie angażować się w opiekę nad córką Lilki, jakby próbowała przejąć nad nią kontrolę. Nie umknie uwadze widzów, że Kinga zacznie zachowywać się tak, jakby to ona wiedziała najlepiej, co jest dobre dla dziecka.
Kinga odbierze Lilce dziecko w kolejnych odcinkach "Pierwszej miłości"?
To wszystko nabierze dodatkowego, bardzo bolesnego kontekstu. Przecież Kinga niedawno przeżyła ogromną tragedię, straciła własne dziecko. Poronienie, po którym długo nie mogła się pozbierać, odcisnęło na niej ogromne piętno. Lekarze dawali minimalne szanse na donoszenie ciąży, a mimo to Kinga walczyła do końca. Teraz, gdy w jej życiu pojawiła się Pola, coraz trudniej będzie oprzeć się wrażeniu, że obsesyjne zainteresowanie dzieckiem Lilki może być próbą poradzenia sobie z własną stratą.

























